• Wpisów:1536
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 17:43
  • Licznik odwiedzin:8 294 / 1798 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
  • awatar Saandera<3: ładny ;d +wbij do mnie i skomentuj osttani wpis , odwdzieńczę się <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Plyna... Jedna za druga... Jedna za druga
Płyną... Jedna za drugą...Jedna za drugą... W potoku wspomnień przeszłości... Rozpalone wielkim ogniem Ogniem niespełnionej namiętności... Spływają gorzkim strumieniem Pozostawiając po sobie ślad nietrwały Po co zatem uczucia Które tak szybko w kąt odkładamy? Po cóż ich istnienie? Wszystkie życia godziny Skoro "kochając kogoś do szaleństwa" -Po prostu odchodzimy... Łzy więc płyną dalej... Łzy po wyimaginowanej miłości Która choć niespełniona Wciąż w wyobraźni gości...
 

 
ednego serca! tak mało, tak mało,
Jednego serca trzeba mi na ziemi !
Co by przy moim miłością zadrżało,
A byłbym cichym pomiędzy cichemi.
Jednych ust trzeba! skąd bym wieczność całą
Pił napój szczęścia ustami mojemi,
I oczu dwoje, gdzie bym patrzał śmiało,
Widząc się świętym pomiędzy świętemi!
Jednego serca i rąk białych dwoje!
Co by mi oczy zasłoniły moje,
Bym zasnął słodko, marząc o aniele,
Który mnie niesie w objęciach do nieba.
Jednego serca! Tak mało mi trzeba...
A jednak widzę, że żądam za wiele!
 

 
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.

Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelka wiedzę,
i wszelką możliwą wiarę,
tak, iżbym góry przenosił,
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.

I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie,
lecz miłości bym nie miał,
nic bym nie zyskał.
Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
 

 
dlaczego???
Dlaczego kochamy?
Dlaczego nagle okazuje się,
ze ktoś jest dla nas najważniejszy na swiecie?
Ze chcemy
mu powierzać swoje tajemnice,
ze wciąż chcemy być przy nim,
dzielić z nim radości i troski?
Bez miłości trudno jest żyć.
Nikt nie chce być samotny.
Jesteśmy głodni uczuć,
chcemy kochać i być
kochanymi.
 

 
Zamykam w sobie ból, ukrywam wciąż tęsknotę
Wiem, że nie będziesz mój
I nie chcę myśleć o tym
Kocham Cię i nienawidzę
Jedno większe od drugiego
I w nieznośnym świecie się gubię
I nie mogę wydostać się z niego
A przecież pragnę tak mało
Serca, uśmiechu, radości
Lecz cóż kocham Cię bez cienia wzajemności
I choć złoszczę się na Ciebie
Prawda jednak taka jest
Że nie mogę życ bez Ciebie
I wytrwale kocham Cię.
 

 
CHCĘ...
Spełnić każde swoje marzenie... ;DD
NIE DBAM...
O to co myślą o mnie inni ;]
JESTEM...
Zwykłą dziewczyną, która lubi marzyć
ŻAŁUJĘ...
Paru błędów, które popełniłam... ;/
SMUCĘ SIĘ...
Kiedy jest mi źle... (
OLEWAM...
Tych, którzy olewają mnie!!
WYBUCHAM...
Gdy ktoś mnie zdenerwuje..
ZAMYKAM...
Oczy kiedy jest mi dobrze
SZANUJĘ...
Tych co szanują mnie... !
WARIUJĘ...
Gdy jestem zakochana ;**
UWIELBIAM...
Marzyć i spędzać z ''Nimi'' Czas ;P
KOCHAM...
Go Bardzo!! ;*
PŁACZĘ...
Kiedy cierpię..
 

 

Romeo i Julia, Adam i Ewa, Mężczyzna i kobieta, Ty i ja.... Od wieków natura piosnkę tę śpiewa, Od zawsze Uczucie tak z nami gra,

Kusisz mnie sobą jak jabłkiem pachnącym, Choć ciężko myśleć o wspólnej przyszłości, Nęcisz spojrzeniem zalotnym gorącym, Zmysły rozpalasz do czerwoności..

Oczy Kochana jak skarby najdroższe, Oddech wyznacza mych westchnień rytm... Serce wciąż bije coraz radośniej, Nadajesz sens życia istnieniem swym..

Niech nasza historia pisze się śmiało, Niech toczą się zawsze miłosne gry, Bo mi i wciąż mało, mało i mało... Niech zawsze coś znaczy ja i Ty.....
 

 
A może by tak zamknąć oczy, I na chwile w świat wyskoczyć, W Paryżu napić się szampana, Obudzić w Alpach z rana,

Odwiedzić plażę na Bahama, I obiad zjeść od świata z dala, Przytulić się do ukochanej, Planować to co będzie dalej....

Cóż, lecz oczy czas otworzyć, Śniadanie szybko z rana spożyć, Pracować aż do swych sił granic, Nie mając nigdy czasu na nic,

I mimo że to nic realnego, Marzenia w końcu są do tego, By w myślach podróżować wszędzie, Bo może kiedyś tak i będzie...
 

 
Zatrzymujemy się w życiu są, Tak więc nadszedł czas, aby spojrzeć wstecz. To, że tak, gdzie w pośpiechu, Skąd pochodzi i zapomniane. Który nas umiłował, ukochanej. Kto wybaczamy komuś wybaczyć. Kto pożegnać z kim zostać. I widok z zewnątrz: Kto był, a kto chciał się pojawić ...
 

 
Siedzieli obok siebie, ramiona wokół siebie z miłością. Zapytała cicho, "Czym jestem dla ciebie?" Niewiele myśli, z marzeń w oczach, Próbował sobie przypomnieć, gdy patrząc wstecz. "Kiedy jesteś ze mną, zapomnieć o bólu. Wszystkie kłopoty i obawy utraty swojej roli. Kiedy jesteś ze mną, latać zegar. Jestem z tobą widzę jasne sny. Kiedy jesteś ze mną, ja - nie jest sam. Twój głos i spojrzenie nie tylko pomógł mi. Kiedy jesteś ze mną, jestem kim jestem. Jesteś w stanie przenieść wszystkie wady ... " Odwrócił się do niej i sobie sprawę, jak czas Co ona nie musiała utartych zwrotów. Uśmiecha się lekko, jego ręka zacisnęła rękę Powiedział po prostu: "Jestem szczęśliwy z tobą!"
 

 

Kłamstwo jest czynem który popełniamy wszyscy, jednak żaden z nas nie lubi być okłamywany. Potępiamy tych którzy nas oszukują, a kiedy sami to robimy liczymy na wybaczenie. To przykry fakt, ale jedno małe kłamstewko, może nam kompletnie zepsuć życiorys. Dlatego właśnie, kłamstw należy unikać, a przynajmniej starać się je ograniczać, bo nigdy nie wiadomo jak potoczy się nasze życie. Czasem musimy skłamać, ale zawsze trzeba wiedzieć gdzie kończy się granica między kłamstwem powszechnym a kłamstwem które może zniszczyć nawet najpiękniejszą miłość lub długotrwałą przyjaźń
 

 
Ci, którzy się wspinają, robią sobie zdjęcia na szczycie. Są uśmiechnięci, uniesieni, triumfują. Nie robią sobie zdjęć po drodze. Kto chciałby pamiętać resztę. Wysilamy się, bo musimy. Nie dlatego, że lubimy. Nieustającego wysiłku, bólu i udręki wspinaczki nikt nie fotografuje. Nikt nie chce ich pamiętać. Wolimy wspominać widok ze szczytu. Zapierające dech, chwile na szczycie świata. Dlatego się wspinamy. Warto pocierpieć. Najdziwniejsze, że warto poświęcić wszystko
 

 

Co z tego, że w towarzystwie się śmieję, skoro w samotności płaczę. Co z tego, że wśród znajomych jestem zadowolona, skoro wracam do domu i nie potrafię się cieszyć. Co z tego, że mówię, że nic mi nie jest, skoro naprawdę moja dusza cierpi. Może i jestem choć trochę szczęśliwa, wiecznie chodzę uśmiechnięta, rozdaję każdemu nieco dobrego humoru, ale to nie zmieni tego, że czasem jeszcze płaczę do poduszki, jestem zagubiona chłodnego, samotnego wieczoru odczuwając ból i tęsknotę. Bo na zewnątrz mogę wydawać się szczęśliwą osobą, ale nikt nie wie, co naprawdę ukrywa się w środku.
 

 
Ale gdyby tak wziąć na chwilę urlop od wszelkich naukowych czy racjonalnych dróg i pozwolić sobie na szaleństwo uczuć, gdyby tak zacząć podejmować decyzje sercem, to czy zrobiłby się bałagan, czy odwrotnie, poczulibyśmy każdą komórką ciała, że żyjemy? I gdyby tak przestać kalkulować, co nam się opłaca, może postępowalibyśmy odważniej? A gdyby porzucić porównywanie się z innymi, może uwierzylibyśmy, że życie ma nam wiele do zaoferowania? Gdyby uparcie i z wiarą robić swoje i nie drżeć przed oceną innych, czy nie poczulibyśmy wreszcie ulgi? I gdyby tak jeszcze przestać się ścigać i iść przez życie w swoim tempie, może nie przegapilibyśmy miłości?
 

 


Nie potrafię tego zrozumieć. Tej nieobecności. W jednej minucie jest człowiek, a w drugiej już go nie ma. Najpierw opowiadasz mu wszystko o sobie, o planach jakie masz, zna Cię lepiej niż Ty sam siebie, a potem tak nadzwyczajnej w świecie, nie masz w ogóle do niego dostępu. Stojąc obok Ciebie czujesz, że jest jakiś obcy, a przecież taki nie był, pamiętasz go. Pamiętasz wszystko co z nim związane. Jesteś przesiąknięta wspomnieniami, aż do szpiku kości. Nie możesz pojąc tego dlaczego to wszystko potoczyło się tak, a nie inaczej. Wciąż myślisz, że to jest jakiś głupi żart, że on niebawem wróci, że to wszystko się skończy i okaże jednym wielkim nieporozumieniem.
 

 
I co mam ci powiedzieć ? Ze jesteś dla mnie najważniejszy. Ze nigdy nie przestałam cie kochać. Ze z każdym dniem bez ciebie jest mi gorzej. Ze liczysz się tylko ty i tak bardzo mi ciebie brakuje.
 

 

Nawet nie wiesz jak bardzo chciałabym być teraz obok Ciebie, czuć Twój uśmiech na swych wargach, dłoń w dłoni, powolny oddech na mym karku, za każdym razem przyprawiający o dreszcze, i czuć jak trzymasz mnie przy sobie, tak cholernie mocno, jakbym była wszystkim czego potrzebujesz.
 

 
Najgorsze jest to, że dla "przyjaciół" jestem w stanie zrobić wszystko. dosłownie wszystko a oni i tak będą wykorzystywać moją naiwność, bo przecież wybaczę. -nic się nie stanie jak wychujam ją po raz enty, już nie raz tak miała. a wiesz co? za każdym razem boli mnie to bardziej. jestem po prostu mistrzynią udawania, że "przecież nic się nie stało".
 

 

Czarny to kolor moich snów,
a ty zamieniłeś go na róż.
A więc zapraszam Cię znów,
do alei moich snów.
Urzekła mnie w Tobie oczu Twoich głębia,
która z dnia na dzień się powiększa.
W twym wnętrzu płonie wielka tajemnica,
która mnie fascynuje,uwodzi,zachwyca.
Twój dotyk wywołuje we mnie dreszcze,
więc proszę Cię Skarbie,
dotykaj mnie jeszcze.
 

 
Nie zliczysz, ile razy mówiłaś, że jest okej, a tak naprawdę rozpierdalało cię od środka. Nie zliczysz, ile razy uśmiechnęłaś się, chociaż miałaś ochotę płakać jak dziecko. Nie zliczysz, ile razy oszukiwałaś samą siebie, że on cię kocha. Nie zliczysz, ile razy spierdoliłaś coś, na czym ci cholernie zależało. Nie zliczysz, ile razy miałaś ochotę umrzeć, zapaść się pod ziemię, po prostu zniknąć. Nie zliczysz, ile razy tak bardzo pragnęłaś być szczęśliwa, a za każdym razem znowu coś stawało ci na drodze.